Zaloguj się
TDP 2010 Galerie Komentarze Sportowcy Forum

Chmielewski: ''Staram się unikać spięć''

Rajdowy mistrz Polski w klasie A6 oraz R2B

Wesem NEO Rally Team
Jan Chmielewski niczym profesor dobierał doskonałą taktykę. Punktował we wszystkich rundach dzięki czemu sezon 2008 zakończył w podwójnej koronie, zdobywając tytuł mistrza polski w klasie A6 oraz R2B.

- Mocno świętowałeś po Rajdzie Dolnośląskim? Zostałeś Mistrzem Polski w klasie A6 oraz w Citroen C2 R2 Teams Challenge, zatem i feta winna być podwójna!

- Feta nie była nawet połowiczna. Z Rajdu Dolnośląskiego wróciłem chory i ponad tydzień spędziłem w domu. Z tego powodu uczczenie sukcesu musiałem odłożyć w czasie.

- Co zrobisz z Citroenem C2 VTS, który był nagrodą za zwycięstwo w Teams’ Challenge?

- Z autem niestety będę musiał się rozstać. Potrzebuję gotówki na zamknięcie tegorocznego budżetu. Na dwa ostatnie starty wydałem dużo więcej pieniędzy niż kalkulowałem…

- Skoro o pieniądzach mowa, to jaki jest koszt startu Citroenem C2-R2 w jednej rundzie RSMP?

- Szacuję, że jest to od 30 000 zł w górę. Trzeba pamiętać, że rajdy to taki sport, w którym poniesione nakłady mają bardzo duży wpływ na wyniki. W klasie, w której jeżdżę, a więc bliźniaczych Citroenów C2-R2 jest to bardzo istotne.

Wesem NEO Rally Team

- O twoim sukcesie w dużej mierze zdecydowała regularność, bowiem udało Ci się punktować we wszystkich eliminacjach. To zasługa dobrej taktyki czy może świetnego przygotowania samochodu?

- To przede wszystkim zasługa całego zespołu, a więc i świetnego przygotowania oraz obsługi samochodu przez mechaników i dobrej taktyki. Ja zaś starałem się oszczędzać samochód, kiedy tylko można było sobie na to pozwolić.

- Radek Typa, twój groźny rywal miał mniej szczęścia. Sezon zakończył na 3 miejscu w klasie, a potem pojechał na Pirelli Star Driver.

- Szkoda, że Michał Kościuszko nie został dopuszczony przez organizatorów, bo wydaje mi się, że to on byłby najlepszym polskim kandydatem w tych rozgrywkach. Jego dodatkowym atutem był wiek. Miał szansę na dobry wynik i angaż w zespole Pirelli w przyszłorocznym cyklu Mistrzostw Świata. Jestem pewien, że poradziłby sobie najlepiej z polskich kierowców do 27 roku życia.

- Jarosław Baran powiedział kiedyś, że największą bolączką polskich rajdów są napięte relacje na linii organizatorzy - zawodnicy. Zdarzały Ci się spięcia z działaczami PZM?

- Staram się unikać wszelkich spięć, więc ich nie miałem. Faktem jest, że nie jest łatwo. Ale ten problem dotyczy chyba nie tylko tego sportu. Przez rajdowe wyjazdy często jestem w jakiś nowych miejscach i przyznaję, że czasem trudno jest się dogadać w dość banalnych sprawach. Może to już taka nasza polska cecha?

- Dużo kontrowersji wzbudzało łączenie rund RSMP z eliminacjami Pucharu PZM. Jeszcze nie tak dawno sam jeździłeś w drugiej lidze. Jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie?

- To połączenie z powodów budżetowych jest nieuniknione. W przyszłym sezonie wszystkie asfaltowe rundy mają zostać połączone. Sam nie tak dawno startowałem w PPZM, ale niestety muszę przyznać, że do przykrej, choć wiem, że również ciężkiej sytuacji z Rajdu Subaru trochę przyczynili się sami zawodnicy. Uczestnicy Pucharu, ale i kibice powinni lepiej reagować wtedy, kiedy wypada z trasy jakiś samochód. Niewykluczone, że część zawodników z RSMP popełniłaby podobne błędy w takiej sytuacji, ale w Mistrzostwach Polski takich wypadków jest mniej. Pewne jest jedno - nie ma co tworzyć jakichś barier pomiędzy RSMP, a PPZM. Co więcej - starsi i bardziej doświadczeni zawodnicy powinni częściej pomagać tym młodszym. Zresztą, w październiku startowałem w czeskim rallysprincie Jeseniky. W zawodach brało udział ponad 120 załóg, impreza była wliczana do mistrzostw Czech, do Pucharu Czech, do punktacji „historyków” i jeszcze do paru innych. I załogi jechały razem - kolejność (poza priorytetami) zależała tylko od pojemności skokowej, a nie od posiadanej licencji. Wszystko odbyło się bez problemów.

Wesem NEO Rally Team

- Jak zaczęła się twoja przygoda ze sportami motorowymi? Ponieważ w światku rajdowym najpierw poznano Cię jako dziennikarza, powiedz też skąd ta zmiana miejsca z "opisującego" na "opisywanego"?

- Tata jako dziennikarz czasem zabierał mnie (jeszcze jako dziecko) na różne rajdy. W czasach studenckich pisałem i fotografowałem dla kilku tytułów motoryzacyjnych i sportowych, byłem też redaktorem naczelnym studenckiego magazynu. Dlatego towarzysko brałem udział w Mistrzostwach Auto Klubu Dziennikarzy Polskich. Seryjną Astrą GSi zdobyłem w 2004 r. tytuł Mistrza Polski Dziennikarzy. A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, postanowiłem przystosować Astrę do Pucharu PZM i tam spróbować swoich sił.

- Twój pierwszy start w poważnej imprezie nie skończył się najlepiej. Dachowanie w premierowym występie mogło zrazić niejednego debiutanta?

- Jestem za twardy, żeby tak szybko się zrażać, choć zburzenie nowo wybudowanej Astry GSi nie nastrajało zbyt optymistycznie. Jak na pierwszy start szło mi bardzo dobrze, aż za dobrze. To było na ostatnim zakręcie przed metą lotną po spadaniu, a hamulce w Astrze nie były jej mocną stroną. Być może ta porażka spowodowała, że później chciałem pokazać na co mnie stać… W drugim swoim starcie byłem chyba 3 w klasie i 4 w generalce.

Wesem NEO Rally Team w komplecie
Wesem NEO Rally Team

- Czym zajmuje się Jan Chmielewski gdy odpoczywa od rajdów?

- Nie odpoczywam od rajdów, od dwóch lat nie miałem wakacji. Zajmuję się własnym zespołem, dążę do rozwoju WESEM-NEO rally teamu, aby jak najszybciej rósł w siłę. Staram się, aby sponsorzy byli zadowoleni i na razie mi się to chyba udaje. W tym miejscu dziękuję im bardzo serdecznie za możliwość stworzenia tak fantastycznego zespołu, który osiągnął w tym sezonie wszystko, co było do osiągnięcia. Brawo!

- Masz już plany na przyszły rok? Przesiądziesz się do czegoś mocniejszego, czy może postarasz się o obronę tytułu?

- Chciałbym pozostać w Citroenie i ponownie wziąć udział w C2-R2 Teams’ Challenge. Program ten daje bardzo korzystny stosunek kosztów do możliwych efektów medialnych. Poza tym jestem już „wjeżdżony” w to fantastyczne - choć niepozorne, bardzo szybkie auto. Będę więc starał się o obronę tytułu. Wszystko jednak zależy od sponsorów, bo do walki o pierwsze miejsca niezbędny jest odpowiedni budżet. Niedziela,   2 Listopada 2008
Źródło:  "s24.pl"      "highlite.pl"      
A teraz Oceń  
5


Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Rajdowe MŚ 2010
Rajdowe MP 2010
S24 extra Sondaż
Kto będzie piłkarskim mistrzem Polski 2010/2011?
Lech Poznań
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Polonia Warszawa
Ktoś inny

Rss Mapa serwisu Redakcja Reklama Kontakt Współpraca Bezpieczeństwo Partnerzy
Patronat Projektowanie stron Dodaj do ulubionych
Profesjonalny serwis sportowy © s24.pl. Znajdziesz w nim wszystko o sporcie w Polsce i na świecie.
Relacje, wywiady i inne informacje, czyli: Sport non stop
Valid XHTML 1.0 Transitional web stats stat24.com

generowanie strony: 0,06298
zapytan do bazy: 274

generowanie strony: 0,07476
zapytan do bazy: 276