Zaloguj się
TDP 2010 Galerie Komentarze Sportowcy Forum

Słomiński: ''Zaczęli tyrać''


Na mistrzostwa Europy w pływaniu (przełom lipca i sierpnia w Budapeszcie) wyślemy najliczniejszą w historii reprezentację. Uczestnicy zakończonych w niedzielę w Ostrowcu Świętokrzyskim mistrzostwach Polski wywalczyli aż 27 kwalifikacji. To dowód na to, że nasze pływanie staje się potęgą, czy jak twierdzą niektórzy, po prostu niskich kryteriów.

- Jaki był poziom imprezy w Ostrowcu?

- W kilku konkurencjach światowy. Wyniki Otylii Jędrzejczak na 200 metrów delfinem (2.08.63 min) i kraulem (1.57.91 min), 200 m delfinem Pawła Korzeniowskiego (1.55.78), czy wreszcie 400 (3.48.52) i 1500 (15.08.78) metrów kraulem Mateusza Sawrymowicza, to naprawdę ekstraklasa. Zresztą mógłbym jeszcze wymieniać dalej. Jedyne, do czego można się przyczepić, to mała liczba rekordów Polski, ale trzeba pamiętać, że wiele z nich zostało bardzo wyśrubowanych. Coraz trudniej będzie je bić.

- Po ile medali pojedziemy do Budapesztu?

- W najlepszym razie nawet kilkanaście.

- Żelazni kandydaci do złota to na pewno Otylia i "Korzeń"?

- Nie trzeba być fachowcem, by na to wpaść. „Korzeń” na 200 m delfinem raczej nie ma już konkurencji w Europie. Otylia też nie powinna mieć kłopotów na swym koronnym dystansie, oczywiście, jeśli nadal będzie pracować tak ciężko.

- Pamięta Pan, kiedy Otylia pływała aż tak szybko podczas kwalifikacji do "imprezy głównej"?

- Tak - to było przed igrzyskami w Atenach. Wówczas była jednak po kilkunastu miesiącach ciężkiej pracy, teraz ledwie po trzech. Wszyscy pamiętamy, jakie ma za sobą przejścia (wróciła do pływania po ponad półrocznej przerwie spowodowanej wypadkiem samochodowym, w którym doznała urazu kręgosłupa, a jej brat Szymon poniósł śmierć - przyp. red). Tym bardziej należą jej się brawa.

- Jeszcze pod koniec marca, po pierwszym starcie Otylii (także w Ostrowcu podczas meczu z Ukrainą i Czechami) nie był Pan takim optymistą. Zresztą do "Korzenia" też miał Pan wówczas pretensje.

- Po raz kolejny pokazali, że potrafią się zmobilizować. Mają to już we krwi - muszą mieć nóż na gardle, by wziąć się do naprawdę ciężkiej roboty. Wiedzieli, że jeśli chcą być mocni w Budapeszcie, to muszą zacząć tyrać. Poniedziałek,   22 Maja 2006
Źródło:  "Życie Warszawy"      
A teraz Oceń  
0


Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

POLECAMY

Ekstraklasa
Kolarstwo
Koszykówka
Siatkówka
Sondaże
S24 extra Sondaż
Kto będzie piłkarskim mistrzem Polski 2010/2011?
Lech Poznań
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Polonia Warszawa
Ktoś inny

Rss Mapa serwisu Redakcja Reklama Kontakt Współpraca Bezpieczeństwo Partnerzy
Patronat Projektowanie stron Dodaj do ulubionych
Profesjonalny serwis sportowy © s24.pl. Znajdziesz w nim wszystko o sporcie w Polsce i na świecie.
Relacje, wywiady i inne informacje, czyli: Sport non stop
Valid XHTML 1.0 Transitional web stats stat24.com

generowanie strony: 0,12932
zapytan do bazy: 267

generowanie strony: 0,14186
zapytan do bazy: 282