Sylwester Szmyd w TeideSylwester Szmyd, wraz z kilkoma kolegami z drużyny Liquigas, przebywa na kolejnym zgrupowaniu w Teide. - Drugiego dnia treningów na Teide dotarła do nas szokująca wiadomość z Włoch o śmiertelnym wypadku Balleriniego. Osobiście znałem go od 1998 r. czyli od mojego przyjazdu do Włoch, spędzał zawsze wakacje nad morzem i odwiedzał naszego szefa ekipy z którym się przyjaźnił. - Po zakończeniu kariery już jako trener kadry, czy to w sprawie Cunego, Ballana czy Basso, często odwiedzał nasz autobus lub jadał z nami kolacje na wyścigach. Pisałem kiedyś o tym jak mówił, że weźmie mnie do kadry na MS jak tylko będę miał włoskie obywatelstwo. Mieszkam w pokoju z Nibalim, zbladł kiedy się o tym dowiedział, mieszkali blisko siebie, spotkali się parę dni temu i Franco założył się z nim o pizze, że wygrają ten rajd ze swoim kierowcą. - Nasze dwa dni spokojne, potem trochę więcej zajęć. Później opiszę jeszcze program ekipy Liquigas na to właśnie zgrupowanie. Poniedziałek, 8 Lutego 2010 Źródło: "sylwesterszmyd.blogspot.com" "s24.pl"
Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy |
|
Mapa serwisu
Redakcja
Reklama
Kontakt
Współpraca
Bezpieczeństwo
Partnerzy
Patronat
Projektowanie stron
Dodaj do ulubionych