Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Wywiady

s24.pl > Wywiady

Źródło:  "s24.pl"
Środa, 4 marca 2015

s24.pl/Dariusz Krzywański P.Guz: "Nawet taki wypadek nie pokrzyżuje mi planów"

(Fot. s24.pl/Dariusz Krzywański)
Sezon kolarski w Polsce zbliża się wielkimi krokami. Kolarze przygotowują się jak tylko najlepiej potrafią, bo do oficjalnego otwarcia sezonu coraz bliżej. Zobaczmy więc jak przygotowuje się mistrzyni Polski na szosie - Paulina Guz.

Jak przygotowania do sezonu?


- Hmm... Przygotowania... zupełnie inne niż te, do których przywykłam. Inny tok treningów, a w zasadzie chyba trening, to w tym wypadku za duże słowo - inne ćwiczenia, kompletnie inny wymiar czasowy. Ale może ta odmiana wyjdzie mi na dobre...? Może wbrew wszelkim przeciwnościom to będzie mój sezon...?

Czy po kontuzji już nie ma śladu?

- Chciałabym, żeby tak było! Ale złamanie kręgosłupa to jednak grubsza sprawa, wszystko trwa dłużej, zrasta się wolniej i zdecydowanie bardziej wpływa na ogólne funkcjonowanie, nawet nie mówiąc o trenowaniu i związanymi z tym obciążeniami. W dalszym ciągu odczuwam skutki, mam pewne ograniczenia ruchowe, na wykonywanie dużej części specjalistycznych ćwiczeń jest zwyczajnie jeszcze za wcześnie. Ta kontuzja będzie się jeszcze przewijać dłuższy czas, będzie powodować braki i niedociągnięcia. Ale nie chciałabym, żeby mój sezon stał pod znakiem kontuzji, żeby ludzie widzieli mnie jako zawodniczkę po urazie. Sama nie zamierzam tłumaczyć tym niczego, chcę walczyć i pokazać, że nawet taki wypadek nie pokrzyżuje mi planów.

Jak przebiegła rehabilitacja?

- Tak naprawdę, ta rehabilitacja nadal trwa, w dalszym ciągu walczę o powrót do pełnej sprawności. Ciężka, mozolna praca, która na szczęście przynosi oczekiwane rezultaty, ale i wymaga wielkiej cierpliwości i wytrwałości. Przywykłam do długiej i ciężkiej pracy, a teraz muszę walczyć ze sobą, żeby nie przesadzić, nie zrobić za dużo, bo jeden krok więcej zrobiony do przodu może mnie nagle cofnąć o pięć.

Jak trenujesz, ile dziennie czasu i kilometrów?

- Powiem tajemniczo: ćwiczę tyle na ile mi pozwalają. Nie ma sensu mówić o czasie czy kilometrach, w chwili obecnej nie ma to najmniejszego znaczenia.

Czy to już są treningi na maxa, czy jeszcze po kontuzji uważasz na siebie?

- Trenowanie na maxa kompletnie nie wchodzi w rachubę, cały czas muszę uważać na każdy rok, praktycznie każdy fałszywy ruch może stwarzać zagrożenie, zniweczyć to, o co walczę od miesięcy. Moje przygotowania są opóźnione i tak naprawdę dopiero pomału wchodzę w trening, we właściwym tego słowa znaczeniu.

Co masz teraz w planie najbliższym? Jakieś zgrupowanie?

- 10 marca razem z dziewczynami z LKS Atom Dzierżoniów wyjeżdżam na zgrupowanie do Chorwacji, aby potrenować w słońcu i złapać pierwszą opaleniznę. W dalszym ciągu będę iść indywidualnym tokiem przygotowań, ale mam nadzieję, że przy sprzyjających okolicznościach "przyrody", powrót na właściwy poziom sportowy będzie przebiegał szybciej i sprawniej.

Kiedy pierwszy start?

- Chciałabym wystartować na własnym podwórku, czyli w kryterium w Dzierżoniowie, jednak to bardzo optymistyczna opcja i chyba pozostanie w strefie marzeń. Najprawdopodobniej do ścigania wrócę w maju. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Sezon jest długi, będzie gdzie powalczyć.

TP

 Mini sondaż

Czy Paulina Guz poradzi sobie ze skutkami kontuzji i powalczy o medal sozsowych MP?

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 2

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda